Shoddy

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy obserwowanych


Tak bardzo mi na Tobie zależy, tak bardzo że nie chce mi się po prostu żyć. Chciałabym umrzeć…
Czy to tylko ja taka jestem, czy tylko ja czuje taką wielką bezsilność, taki ogromny ucisk i ciężar w klatce piersiowej.
Może jednak ze mną jest coś nie tak. Może jestem z innego świata. Świata w którym przeznaczenie jest jedno, w którym ludzie oddają się sobie całkowicie i nie wyobrażają sobie życia bez siebie. Nie miałam pojęcia że mogę dążyć kogoś bezgraniczną miłością, nieodpartą chęcią poświęcania się do tego momentu kiedy poznałam Ciebie.

01.02.2018 o godz. 12:51
Czasami jest lepiej, czasami gorzej.
Czasami jest po prostu nijak, dzisiaj jest taki dzień. Łzy potrafią płynąć bez powodu, a myśli nie dają mi spokoju. Wspomnienia... Czasami wywołują taki ból, że oddychanie wydaje się niemożliwe.

A ja po prostu tu jestem.

Dawno nie pisalam, wiem. Moje życie bywało czymś pięknym, a później nie mogłam tego znieść. Czułam się wolna, ale nie byłam.
Nie w momencie gdy wolność została rzucona na podłogę jak ulubiona szminka. Czasami oddech wydaje się dziwnie znajomy. Czasami usta nie chcą żadnych pocałunków. Czasem ta podłoga nie wydaje sie być twarda, gdy cos innego rozrywa serce na milion małych kawałków.

Co się zmieniło?

Zakochałam się, nigdy nie myslałam, ze mogę kogoś tak pokochać. Chcę być dobra. Chce być kimś lepszym. Dla Niego.
Nie wyobrażam sobie przyszłości bez Niego.
On jest moją przyszłością. Wtulona w Niego czuje się bezpieczna, kochana, potrzebna

Tagi: .
29.01.2018 o godz. 19:55
Najgorsza jest całkowita uległość.

Jak patrzysz w oczy i wiesz, że się nie ruszysz jeśli on nie pozwoli. Jak uświadamiasz sobie, że jesteś jak królik, a on jak wielki, zły wilk. ściska cię tak mocno, że boisz się, że zmiażdży ci klatkę piersiową i połamie żebra. Uświadomienie sobie podczas kolejnego brutalnego seksu, że cokolwiek by ci nie zrobił, jesteś jego. Nawet jeśli puściłby cię wolno, wróciłabyś.
Jesteś słaba w jego rękach.

Krucha.
Tagi: .
28.01.2018 o godz. 15:16

Chciałabym żebyś był tym jedynym.
Pamiętam początki naszej znajomości, gdy wydawałeś się taki idealny, taki wspaniały. I jak gdy cały czas myślałam, że trafiłam jak ślepa kura na ziarno. Teraz trochę się zmieniło, podzieliłeś się trochę zemną swoim życiem. Odkrywałam powoli Twoje wady, ale oczywiste jest to że każdy je ma…. Każdy ma swoje demony, jest mi ciężko pogodzić się z tym że targasz się na swoje zdrowie. Jednak chce z Tobą być, chce widzieć jak walczysz z tym nałogiem chce Cię wspierać. Masz cudowną osobowość i teraz wiem że jesteś moim ideałem. Chciałabym spędzić z Tobą życie, ale nie mogę patrzeć jak się staczasz. Chce być z Tobą, ale przede wszystkim chce być dla Ciebie wsparciem. Tak bardzo tego chce, że czasami moje zachowanie może Cię denerwować, dziwić jednak to wszystko przez bezsilność.
Jesteś żywym człowiekiem, nie mogę Tobą kierować będziesz robił co zechcesz.
Zależy mi na Tobie.

Tagi: nałogiem
24.01.2018 o godz. 18:49

Jesteś najlepsza, nie ma lepszej osoby w Twoim życiu od Ciebie Tu i teraz jesteś najważniejsza. Egoizm? Czemu nie? Czemu nie zacząć myśleć o sobie tylko w pozytywny sposób? Czemuż by nie zapomnieć o innych, gdy inni Cię ranią. Dosc płaczu co noc, dość. Już budzę się któryś raz z kolei z myślą okey czas zacząć dzień zimnej egoistki, która widzi tylko swój czubek nosa. I jestem szczęśliwsza. Jakkolwiek to brzmi czuje że zrobiłam krok do przodu. Wolę uczucie złości i nienawiści niż smutku, rozczarowania i żalu. Przynajmniej nie czuje beznadziejności i nie rycze co noc. Jeszcze chwile a popadłabym w depresje. Bo ile można płakać i ile można ukrywać swoje uczucia mimo tego że nawet mi wydają się one momentami żałosne…jednak nadal są moje.

Płakać przez mężczyznę, przecież kiedyś to dla mnie było największe poniżenie… a w sumie to nadal jest. Nie chcę tak żyć. Nie chcę w siebie widzieć sieroty. Chce być dla siebie bohaterką, chce patrzeć na siebie z podziwem. Czas to zmienić.
Czuje przypływ energii.
Stoczyłam wewnętrzną walkę a i tak nie podjęłam takiej definitywnej odpowiedzi. Czy chce z Tobą spędzić resztę życia? Czy tylko ja mam takie problemy?
Jesteś drugim mężczyzną który zagościł w moim życiu z mianem „mojego chłopaka ”. I teraz już wiem że kocham Cię. Chce dla Ciebie jak najlepiej. Jednak gdzieś tam z tyłu głowy siedzi takie małe urządzenie które co raz wysyła mi impulsy. Halo jesteś za młoda żeby tak myśleć, halo patrz ile przed wami i to małe urządzenie wstrzymuje mnie przed angażowaniem i pokazuje że nie jestem gotowa, przeraża mnie to. Jesteś wspaniałym mężczyzną jednak tak bardzo mnie krzywdzisz i tak bardzo się boje że nie traktujesz mnie wyjątkowo, dzieje się tak po części ze względu na twój wiek. Czasami czuje się jakbym była którąś z kolei, że gdybyś mnie stracił nie zrobiłoby to na Ciebie żadnego wrażenia , bo przyzwyczaiłeś się że ludzie przychodzą i odchodzą. Taka myśl co raz mnie odwiedza.


Boje się też monotonności, boje się że będę miała takie życie jak moi rodzice, boje się że zatracę swój charakter, boję się że zgubie swoje marzenia, boje się że zajmiesz całe moje serce, boje się że mnie zostawisz lub stanę się dla Ciebie obojętna, co w sumie dałeś mi poczuć gorzki smak Twojej obojętności.
Nie mam pojęcia co o mnie myślisz, jakie masz oczekiwanie co do mojej osoby. Wszystko można sobie wymyślać lub źle przekazać jednak chce być z Tobą. Tylko że Ty mnie tak często odtrącasz, nie zdając sobie sprawy jak wielkie dramaty dzieją się w środku w mojej duszy.

07.01.2018 o godz. 21:08

Jak ja kocham to miasto. Ostatni mam wielką ochotę na chodzenie i docenianie krajobrazów. Ludzie nie doceniają takich właśnie małych radości. Wschody i zachody słońca są takie piękne i tyle potrafią wnieść dobrych emocji do naszej codzienności. Ostatnio także dzwony kościoła zaczęły mnie cieszyć. Chyba wracam do formy nieugiętej optymistki. Oby tak dalej kochana. Nie mogę się poddać.
28.12.2017 o godz. 20:31

Dwa lata. Właściwie 22 miesiące i 12 dni.

Nie mogę powiedzieć, że u mnie wszystko po staremu, nawet nie chcę. Jest dobrze. Jestem szczęśliwym człowiekiem i niczego więcej mi nie potrzeba.
Tagi: (22)
19.12.2017 o godz. 17:11

Hej, może uznasz to za żałosne że nie potrafię Ci tego powiedzieć prosto w twarz, w sumie sama uważam to za słabe. Jednak trochę się czuję jakbym się narzucała i wtrącała się za bardzo w Twoje życie.
Jednak bardzo mi na Tobie zależy i bardzo mnie boli w jaki sposób niszczysz sobie zdrowie, a co za tym idzie życie.
Nie zdajesz sobie sprawy ile nerwów i łez mnie to kosztuje, ale oczywiście Ci o tym nie powiem bo nie potrafię.
Nie wiem czy ta wyprowadzka do Ciebie jest aktualna, jednak mówiłeś że czekasz na odpowiedz.
Zrobiło mi się bardzo miło kiedy zaproponowałeś mi wspólne zamieszkanie i powiem Ci szczerze nie spodziewałam się tego, jednak byłam szczęśliwa że jestem dla Ciebie aż tak ważna.
I gdybym nie czuła do Ciebie nic i byłbyś dla mnie obojętny pewnie zgodziłabym się na tą propozycje bez żadnych problemów i wymagań , bo nie wiem czy zauważyłeś, na początku naszej znajomości nie przeszkadzało mi aż tak Twoje „jaranie” ,jednak teraz znaczysz dla mnie więcej.
Czuje coś do Ciebie i nie mogę patrzeć ani słuchać jak bardzo nie szanujesz swojego życia, a co za tym idzie nie szanujesz też mnie.
Wiem że jesteś uzależniony i tak bardzo chciałabym Ci pomóc, jednak kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać a to jest tak przytłaczające.
Dlatego to jestem jeszcze w stanie razem z Tobą stopniowo wykluczać z Twojego życia do minimum a minimum dla mnie to na pewno nie jest palenie 2 razy na dzień…
Coraz częściej widzę że masz problemy z pamięcią i za każdym razem uświadamiam sobie że mamy problem.
Jak Twój nałóg jestem w stanie razem z Tobą w jakiś sposób przejść tak Twoje interesy musisz zakończyć sam.
Nie chce Cię do niczego zmuszać mimo że nie jest to mi obojętne. Bez względu jaką podejmiesz decyzje to i tak jesteś dla mnie ważny. Jednak z tym moim zdaniem powinieneś skończyć definitywnie. Nie jesteś od tego uzależniony, a na początku mówiłeś mi że chcesz z tym skończyć, a dla mnie to bez różnicy czy dajesz coś dla T, Y czy kogoś innego.
Nie chcę na Tobie niczego wymuszać bo gdybyś naprawdę chciał to byś z tym skończył, no trudno dla Ciebie jak dla każdego są rzeczy ważne i ważniejsze.
16.12.2017 o godz. 18:49


Mam w pamięci jak co noc wstawałam i wyglądałam czy przypadkiem X jest pod moim oknem czy przyszedł się pożegnać…
Pamiętam jak każdą wolną chwilę poświęcałam na mysleniu o X
Każdy post tutaj był poświęcony jemu.
Łzy za niego
Nerwy za niego.
To wszystko mimo że były ok rok temu są dla mnie tak odległe. Już się nie liczysz.
Ostatnio jakoś przypadkiem przyszła do mnie myśl, która tak dawno mnie nie odwiedzała.
CZy o mnie czasami myślisz, a jak tak to co o mnie myślisz. Co powiedziałbyś o moim życiu… O tym co robię, jak zareagowałbyś na uczucia które czuje…
Pewnie w życiu nie spodziewałbyś się że tak bardzo się zmieniłam, nie zgadłbyś co robię, gdzie mieszkam…. A właściwie to przecież nigdy mnie nie znałeś, to wszystko działo się w mojej głowie. Między nami była tylko jakaś niewytłumaczalna chemia która się po prostu zdarza.


Tagi: rok temu
14.12.2017 o godz. 14:40

Przepraszam, że nie czytam komentarzy. Wkrótce na wszystko odpowiem. Na razie nawet to jest dla mnie zbyt trudne...

Muzyka otula mnie całą. Czuję, jakby moje ciało pływało w wodzie. Przejmujący chłód wdziera się w każde zakamarki mojego ciała i umysłu. Lodowatość myśli już mnie nie dziwi. To, że nic nie czuję już mnie nie dziwi. Bo kiedy zamarza się zbyt długo, w końcu przestaje się czuć. Ja doświadczyłam zbyt wielu złych emocji. I teraz już trudno mi odczuwać cokolwiek.

Chcę?

A co oznacza chcieć? Nie pamiętam już. Rzeczywistość miesza mi się z fantazją. Zaczytuję się w książkach, byle tylko nie przypomnieć sobie o własnym istnieniu. Ciemna masa bez woli istnienia.

Myślę?

Chyba już nawet tego nie robię. Mój mózg jest zlodowaciały i przestał działać. W takim razie czemu żyję? A może jestem duchem i zostałam przypadkiem na tym świecie?
Czasem wydaje mi się, że udało mi się popełnić samobójstwo i jestem takim duchem, który nadal jest nieszczęśliwy.

Wycie

Chce wam się czasem wyć ze złości, smutku, rozpaczy? Ja kiedyś wyłam. Płakałam. Złościłam się. Teraz nie potrafię uronić nawet łzy. Nie złoszczę się. Jestem taka spokojna. Taka grzeczniutka. Jak chciała mamusia.
Tagi: ...
03.12.2017 o godz. 21:03

Dziwnie jest być człowiekiem i odgrywać te wszystkie role.
Dziwnie jest wstawać z rana i powtarzać naszą rutynę.
Staram się z całych sił aby każdy dzień był inny. I w sumie udaje mi się, mam tak rozpieprzone życie że nie wiem w co ręce włożyć.
Ciągłe przeprowadzki cały czas więcej nowych obowiązków….eh.
Za to Ty jesteś coraz bardzie dla mnie ważny.
Dziwnie mi się do tego przyznawać jednak tak często o Tobie myślę…
Jesteś obecny w mojej głowie, bo myślenie o Tobie sprawia mi ogromną przyjemność. Myślę o tym co było i układam sobie w głowie co mogłabym jeszcze z Tobą przeżyć.
Ciężko jest u mnie z uczuciami dlatego chciałabym Cię przeprosić, bo wiem że nie jestem warta tego wszystkiego co dla mnie robisz…
Najbardziej boli mnie to że Ty mnie nie znasz a robisz tak ogromny krok na przód trochę mnie to przeraża a jednocześnie jestem tak szczęśliwa że aż unoszę się nad ziemią. Widzisz…. Sama nie wie czego chcę.
Tagi: z rana
03.12.2017 o godz. 17:38

I co ja mam teraz zrobić? Mam się rzucić Ci w ramiona? Mam udawać że nic złego między nami nie było…. Przecież to najgorsza rzecz jaką mogłabym zrobić.
. Przez kilka chwil właśnie miałam takie myśli. Zamieść pod dywan i udawać że nic nie było. Jednak za bardzo mi zależy. Za bardzo chce żeby między nami było dobrze.

Tak bardzo chciałabym abyś był względem mnie szczery . Tak bardzo chciałabym Ci pomóc, bo dopiero teraz zdaje sobie sprawę jak ogromny masz problem. Chcę przejść przez to razem z Tobą. Naprawdę to jest jedyna rzecz teraz jaką pragnę, być dla Ciebie wsparciem.
02.12.2017 o godz. 21:51

My life is like a wall. I still stand and watch. I'm speechless.

To wszystko się zmieniło. Odnalazłam pomoc. Nie wiem, czy wystarczy. Jestem wystraszona, boję się samej siebie. Boję się cieni, mojego pokoju, drzew, świata. Chcę się schować w skorupie, gdzieś poza światem i tak tkwić bezczynnie bez świadomości. Już teraz tkwię bezwolna, tylko ze świadomością i tam, gdzie nie chcę. Być przy nicości. To jest dopiero wyzwolenie.
Tagi: ...
29.11.2017 o godz. 20:45

Tracę Cię, tracę Cię a Ty tracisz mnie, właśnie udowadniasz jak bardzo boisz się że mnie stracisz. Chciałabym w to wierzyć, że tak naprawdę mnie kochasz tylko zgrywasz takiego twardziela. Jednak to jest takie naiwne może nie porównywalne z moją miłością do księdza, jednak nie chce mi się w to wierzyc, szczególnie że ostatnio naprawdę Cię cisnę abyś w końcu dokończył to co zacząłeś mi mówić jednak Ty udajesz że nie wiesz o co mi chodzi. I to mnie niesamowicie boli. Oh jak ja się cieszę że nie pokazałam co ja czuję tamtej nocy, coraz trudniej mi jest okazywać uczucia. Miałam z tym problem przed zapoznaniem Ciebie jednak teraz to jest już lęk, lęk przed okazywaniem swoich obaw i tego kim dla mnie jesteś. Myślałam że jesteś doświadczonym facetem, a tak naprawdę to tylko pozory. W środku jesteś rozbity na tysiące kawałków. Chce Ci pomóc ale już zwątpiłam że kiedykolwiek się przede mną otworzysz, szczególnie że ostatnia sytuacja pokazała Ci że ja też nie jestem za bardzo zrównoważona i nie do końca warto mi ufać. Jednak ja to wszystko robię w akcie desperacji że Cię stracę…
Tak bardzo mi na Tobie zależy jednak nie usłyszysz tego za często ode mnie, za bardzo się boję pokazać Ci jak się do Ciebie przywiązałam. I dlatego jesteśmy tak do siebie podobni… Tylko że ja potrzebuje tego zatwierdzenia, tych słów które wierze że wypowiadane z Twoich ust nie są próżne.
Czekałam na tą chwilę kiedy wyznasz mi miłość. Heh i ja głupia się cieszyłam… Oh boże czemu ja jestem taka głupia i naiwna.

Powiedz mi co my ze sobą robimy ?
. I znowu chciałabym nie czuć nic, tak tylko przez chwilę nie żyć. Latac w otchłani. Zapomnieć o Tobie ale w taki sposób jakbyś nigdy nie istniał. Czemu nie możesz być dla mnie obojętny? Czemu muszę się tym wszystkim przejmować? A pierdole myślę tylko o sobie.
Zero więzi, zero wspólnych chwil szybko wymaż to z pamięci. Wyrzuć zdjęcia po co Ci one? Zamknij się w pokoju, nie odbieraj telefonu. Skasuj fb. Zapomnij, zapomnij zapomnij zapomnij ….. i w taki oto sposób wpędzam się w jeszcze większą dziurę którą cały czas pod sobą kpię.

Dasz radę ja w Ciebie wierzę, bo kto jak nie Ty 

Tagi: wypowiadane
07.11.2017 o godz. 20:14

Między nami dzieje się źle. Nie chcę dopuszczać tego do głowy jednak chce końca, chce konca tej relacji. Jednak mam tyle z Tobą wspólnego, tyle nas łączy i tak mi było z Tobą na początku dobrze. Gdzieś znowu popełniłam błąd…
07.11.2017 o godz. 18:25


Mam dość tego naprawdę mam tego dość. Mam tego dość jak nigdy w życiu. Jak kiedyś prosiłam Boga aby robił to co dla mnie najlepsze tak teraz, z pełną determinacją proszę aby Ciebie ode mnie zabrał. Już nie mam sił po prostu to nie na moje słabe nerwy.
Tak, kocham Cię ale nie mam sil, nie mam najzwyczajniej w świecie sił. Nie chcę już codziennie płakać, nie chcę już układać sobie w głowie co chce Tobie powiedzieć i jak Tobie odmówić.
Jesteś taki okropny, brzydzę się Tobą. Robisz wszystko żeby tylko mnie rozkochać a potem tak po prostu zostawiasz. Mówisz mi coś a potem tego nie pamiętasz.
Nie wiem Czy ja jestem nienormalna czy z Tobą jest coś nie tak.
Ja jak furiatka płaczę co noc, wyje przez Ciebie przez to jak mnie traktujesz.

Idę ulicą i czuję, czuję że już nie wytrzymam, że wybuchnę płaczem tuż pod moim domem. Wszystko zaczyna mi się rozmazywać, Boże jak ja Cię nienawidzę.
Chcę się Ciebie pozbyć raz na zawsze, chcę żebyś się nigdy w moim życiu nie pojawił. Czemu ja zawsze proszę o to gdy kogoś kocham?
Chyba za bardzo mi na Tobie zależy za bardzo mnie ranisz po prostu. Tak bardzo chciałabym Ci to powiedzieć jednak nie potrafię. Cały czas mam w głowie że będzie dobrze, ale tak na prawdę już dawno straciłam nadzieję.
Gdy Cię zobaczyłam myślałam że lepiej trafić nie mogłam… Dziękowałam Bogu że Cię do mnie przysłał, jednak teraz go przeklinam. Po prostu zaczęło mi na Tobie mega zależeć i chyba Ci na mnie też, jednak jesteś taki zamknięty na swoje uczucia, boisz się ich a to mnie przeraża. Przeraża i tworzy wątpliwości, które nie dają mi normalnie funkcjonować. Mam dość wstawania z podpuchniętymi oczami, mam dość Ciebie! Jednak wiem że bez Ciebie byłoby mi jeszcze gorzej. Muszę po prostu z Tobą poważnie porozmawiać.
Tak bardzo chciałabym Ci pomóc, jednak wiem że zawsze nałóg jest najwyżej. I co z tego że Ty mi raz na pół roku po pijaku wyznasz, że mnie kochasz jak potem nie potrafisz mi spojrzeć w oczy. Mam za słabą psychikę na Ciebie, przykro mi.
Tagi: przez Ciebie
25.10.2017 o godz. 13:08
Coś poszło nie tak, prawda?
Jakoś tak pomotało się nam w głowach.
Przynajmniej mi....
I teraz dręczy mnie ta niepewność to, że nie wiem co dalej.
Co prawda dajesz mi w miarę jasne odpowiedzi, ale czy można Ci zaufać?
Pięknie powtarzasz te słowa ,, zaufaj mi".
I wtedy czuję, że chyba nie kłamiesz, ale czy uczuciom można ufać?
Coś nie wyszło nam obojgu, bo zamiast jednej nocy daliśmy sobie setki słów i godziny rozmów.
I pomimo, że do niczego między nami nie doszło czuję się przywiązana.
A tego przywiązania boję się najbardziej, przyzwyczaję się do Ciebie, zacznę potrzebować... rozmów z Tobą, wiedzieć co u Ciebie słychać.
A wtedy Ty znikniesz.
A ja zostanę sama i pogubię się w tym wszystkim i nie zbiorę się w sobie i nie będę taka jak dawniej.
Boję się i boję się o tym głośno powiedzieć.
Jeszcze poczekam...
Zastanowię się czy można Ci ufać, tak jak to mówisz naturalnie i prosto, choć niekoniecznie w odpowiednich momentach.
A znikniesz.. wiem o tym. Przynajmniej na jakiś czas.
Chyba starasz sie mnie do tego przygotować.
Starałeś się też wtedy i choć wtedy zabolało teraz zaczynam rozumieć dlaczego to zrobiłeś.
Ale teraz oboje nie jesteśmy wstanie zrezygnować już teraz...jeszcze jedna wiadomość...jeszcze jedna rozmowa...
Jeszcze jedna noc.

Tagi: 13.10
13.10.2017 o godz. 10:24

Tyk...Tyk
Zegar odlicza sekundy, jak moje serce...
Pik...Pik
Odlicza życie
Może żałuje w tej chwili właściciela, który bezrozumnie postępuje...
Może żałuje, że pozwoliłam na to aby ktoś inny zbliżył się zanadto.
Zbyt blisko.
Wykorzystując naiwną niewinność.
Głupotę ludzką.
Trzymając się z dala czułam się pusta... ale teraz ta pustka jest jeszcze większa.
A serce nawet nie potrafi już żałować...
Może później.
Może kiedy będzie bolało bardziej.
Może kiedy będzie bolało mniej.
Nie ufałam tak bardzo, nie bolało mocniej, byłam tak pięknie ukryta przed światem.
A teraz gdy ufam boli okropnie, bo zamiast się schować zostawiłam serce otwarte, odsłonięte...
Zapolowałeś..
Brawo.
Tylko zabierz je ze sobą, niech już nie boli...
[/i][[/center]/b]
Tagi: 13.09
13.10.2017 o godz. 10:22
Dlaczego mnie nie słuchasz?
Dlaczego ignorujesz moje prośby?
Nie dasz sobie spokoju?
Chcesz osiągnąć cel niezależnie od wszystkiego?
Powiedziałam Ci czego ja pragnę, ale Ty... Ty zdajesz sę słyszeć ale nie słuchać.
Oddalasz się po to by na nowo rozpocząć podchody.
Łasisz się jak kot chcący dostać nagrodę.
Tym razem nie ulegnę.
Będę stanowcza.
Czeka nas ciężka rozmowa.
Ciekawe czy tym razem znikniesz na zawsze...

Tagi: 13.09
13.10.2017 o godz. 10:21
Witaliśmy wspólnie wschodzące Słońce.
Wraz z mgłą i rosą na trawie.
Byłeś ze mną.
Zostałeś trochę dłużej, nie odszedłeś wraz z sennymi obrazami.
W ten chłodny poranek witaliśmy nowy dzień.
Jednocześnie żegnając się.
Oboje nie wiemy co dalej.
Oboje nie wiemy do kiedy.
Wschód Słońca zakończył to co się działo.
Przeżyłam co chciałam, dostałam to o co prosiłam.
A teraz mogę wrócić do spokojnego, szarego życia gdzie nie ma emocji.
Ale nie wiem czy już tak potrafię....

Tagi: 11.09
13.10.2017 o godz. 10:19
statystyki